Dzisiaj jest czwartek, 27 lutego 2020 r.
dodaj komunikat
Spersonalizuj informacje na portalu: dolnośląskie, łódzkie, opolskie, podkarpackie, wielkopolskie, zachodniopomorskie
Rozmiar tekstu: A+   A-
Menu:
 
Ważne:
 
Wyszukaj w portalu:
 
wybierz region:

Spersonalizuj informacje na portalu
do własnych potrzeb,
wybierz: woj. / powiat:


 
 
Polecamy:
 
Ostatnie pliki video:
 
Zieleń przydrożna a wymogi bezpieczeństwa współczesnego ruchu drogowego
Błędy ludzkie, w połączeniu z wadami technicznymi pojazdów i zmiennym stanem nawierzchni, skutkują często zjechaniem pojazdu z jezdni na pobocze. Gdy w bliskim otoczeniu jezdni utrzymywane są niczym nieosłonięte nieodkształcalne przeszkody (drzewa, słupy itp.) dochodzi do najechania na nie. W momencie zderzenia wyzwala się ogromna niszcząca siła a skutkiem jej gwałtownego wyładowania są bardzo ciężkie obrażenia ciała osób znajdujących się w pojeździe. Energia ta może zabić człowieka w przypadku uderzenia bokiem pojazdu w przeszkodę już przy prędkości 30 km/h.

Przy polskich drogach ponad 90% takich obiektów to drzewa. Ponieważ w zderzeniach z nimi nie pomagają żadne zabezpieczenia, dlatego też śmiertelność w tego typu wypadkach jest bardzo wysoka, a drzewa przydrożne często nazywane
„drzewami śmierci”.

Fotograficzna Agencja Krzysztofa Tomasika „FAKT”

http://fakt.slupsk.net/main.php?kolekcja=%A6miertelny%20po%B6lizg



W przypadku, gdy otoczenie jezdni jest wolne od tego typu przeszkód, nie następuje tak gwałtowne wyzwolenie energii. Dzięki łagodniejszemu jej rozładowania skutki zjechania na pobocze są mniej groźne dla osób znajdujących się wewnątrz pojazdu: kierowca ma szanse (po wytraceniu prędkości) opanować pojazd i ponownie wjechać na jezdnię albo pojazd wjeżdża w pole, zatrzymuje się w przydrożnych krzewach lub wjeżdża do przydrożnego rowu.
Analiza wypadków najechania na drzewo wskazuje, że liczba tych zdarzeń i związana z tym liczba ofiar śmiertelnych jest ściśle uzależniona od ilości drzew utrzymywanych przy drogach. Ponieważ najwięcej drzew przydrożnych utrzymuje się w północnych i zachodnich rejonach kraju, tam też ma miejsce najwięcej tego typu wypadków i tam jest najwięcej ofiar. Jak pokazuje mapa wykonana przez Instytut Transportu Drogowego – w niektórych powiatach jest to aż 45 % ogółu zabitych
w wypadkach drogowych.
 
 

a) wypadki

b) ofiary śmiertelne

Mapa powiatów ziemskich wg występowania wypadków związanych z najechaniem na drzewo, słup.
 

Najwięcej tego typu wypadków ma miejsce na prostych odcinkach dróg - 62%, a kategorią dróg na których, jest najwięcej ofiar śmiertelnych są drogi powiatowe - tak wynika z analizy wypadków dokonanej przez KWP w Olsztynie. Na niektórych odcinkach dróg zwanych „alejami śmierci” blisko 90% wypadków ma ścisły związek z zagrożeniami tworzonymi przez drzewa.


W dawnych czasach, gdy na drogach dominował ruch pojazdów zaprzęgowych, drzewa przydrożne pełniły wiele pożytecznych funkcji i nie stanowiły zagrożenia. Wskutek rozwoju motoryzacji i wzrostu prędkości podróżowania stały się śmiertelnymi pułapkami czyhającymi na błąd kierowcy. Ich umiejscowienie w pobliżu jezdni sprawia, że nabrały cech podobnych do min; nie czynią nikomu krzywdy, dopóki ktoś na nie najedzie, a gdy już do tego dojdzie, wyzwolona energia dokona makabrycznego dzieła zniszczenia. Ochrona życia ludzkiego to jedno z elementarnych praw człowieka i jeden z podstawowych obowiązków władz każdego państwa, dlatego w wielu krajach usunięto drzewa z poboczy dróg już w połowie XX wieku, traktując to jako naturalną konsekwencję rozwoju motoryzacji. Godny naśladowania przykład rozwiązania tego problemu dali Szwedzi. Gdy opracowali program poprawy bezpieczeństwa na swoich drogach „Nullvisionen”, opatrzyli go bardzo wymownym mottem: „Jest rzeczą niewyobrażalną, by we współczesnym, humanitarnym społeczeństwie, człowiek, który popełnił niezamierzony błąd w ruchu drogowym, był karany wyrokiem śmierci z jego natychmiastowym wykonaniem”. Od lat Unijne programy poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym promują tworzenie dróg „wybaczających błędy” kierowców. Przy takich drogach terenu przyległy do jezdni, zwany „strefą bezpieczeństwa”, powinien być wolny od tak niebezpiecznych przeszkód jak drzewa.



Według statystyk tylko w latach 1990-2005 tj. w III RP wskutek utrzymywania przydrożnych drzew doszło do „ukarania wyrokiem śmierci z jego natychmiastowym wykonaniem” 20 000 użytkowników dróg publicznych i okaleczenia ponad 100 000. W tej liczbie są nie tylko ci, co popełnili błąd, ale również niewinni pasażerowie i ci, co najechali na drzewo dlatego, że chcieli naprawić błąd innego użytkownika drogi.

Dopiero w kwietniu 2005 r. Rada Ministrów przyjęła program „GAMBIT 2005”,
w którym najwybitniejsi polscy specjaliści od spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego uznali drzewa przydrożne za jeden z najpoważniejszych, wymagających rozwiązania problemów bezpieczeństwa na naszych drogach.

Ofiary śmiertelne w wypadkach drogowych w latach 2000-2004 w Polsce w grupie najważniejszych problemów.( http://www.krbrd.gov.pl/download/pdf/Gambit_2005_RM.pdf)



Niestety utrzymywanie drzew w bliskim otoczeniu jezdni ma w Polsce wielu zatwardziałych (i niekiedy bardzo wpływowych) zwolenników tzw. „obrońców drzew”. Nie bacząc na programy i zalecenia specjalistów nie tylko chronią istniejące zadrzewienia, ale nadal sadzą nowe „drzewa śmierci” - oto kilka przykładów z 2006 r.
- GDDKiA w Zielonej Górze Rejon Świebodzin droga krajowa nr 2 na odcinku Świebodzin – Wityń w okolicach tzw. „czarnego punktu” posadzono blisko jezdni setki drzew jako nasadzenia uzupełniające.
- GDDKiA w Łodzi, w Rejonie Kutna na drogach krajowych posadzono 3 500 drzew,
- Starostwo Powiatowe w Żurominie niedawno posadziło przy drogach 1000 drzew,
- Starostwo Powiatowe w Wysokiem Mazowieckiem nasadziło 2 700 drzew.
Opracował: Edward Woźniak

 
Realizacja: computer-expert.pl | Będzie się działo | O nas | Regulamin | Mapa strony | Copyright DrogiNaSzóstkę.pl © 2009